Plemienna Afryka
Afryka Wschodnia to bardzo rozległe obszary, w dużej części suche lub skrajnie suche, z bardzo słabo rozwiniętą siecią dróg, zwłaszcza w rzadziej zaludnionych i odległych miejscach.
Takie miejsca właśnie były celem wyprawy z roku 2011. Nie z powodu krajobrazu lub dzikich zwierząt, ale z powodu ludzi - dzielnych wojowników Samburu, pogodnych Rendille, dumnych wyznawców Proroka - plemion Gabbra i Borana, groźnych Turkana oraz przyjaznych Elmolo. Wszystkie te plemiona są pasterzami: hodują bydło, kozy lub wielbłądy, i wszystkie są od swoich zwierząt oraz skąpych źródeł wody całkowicie uzależnione. Zamieszkują północną Kenię czasem współpracując, a czasem prowadząc wojny właśnie o to, co im najbardziej do życia potrzebne.
W Tanzanii jedni z ostatnich łowców i zbieraczy Afryki buszmeni Hadza, przemierzają tereny wokół słonego Jeziora Eyasi w poszukiwaniu zwierzyny i gniazd pszczół, tak jak to robili tutaj od 10 tys. lat. Mięso i miód zamieniają na groty strzał i noże wyrabiane przez ich sąsiadów Datoga tradycyjnie zajmujących się kowalstwem i obróbką metali.
Zapraszam do fotograficznej opowieści o mieszkańcach wschodniej Afryki.
Galerie fotografii
Przystojnych Samburu łączy ze spokrewnionymi z nimi Masajami wiele zwyczajów. Żyją na rozległych obszarach od środkowej Kenii do brzegów Jeziora Turkana
Spokojni i przyjaźni sąsiedzi Samburu wiądą życie nomadów, skupione wokół wielbłądów, kóz i bydła
Przystojni Borana są dziś w większości muzułmanami, co natychmiast widać m.in. po ubiorze. Nie utracili jednak swoich odwiecznych wierzeń i zwyczajów
Woda to największy skarb półpustynnych terenów, na których żyją Borana. W Marsabit, odległej oazie na wyboistym szlaku lądowym z Nairobi do Etiopii widzieliśmy ich "śpiewające studnie"
To kuszyckie plemię żyje głównie na niegościnnych terenach pustyni Chalbi. Mimo, że spokrewnieni z Rendille wiele zwyczajów, w tym język przejęli od Borana
Od hardych Turkana wzięło nazwę jezioro, wokół którego niestrudzenie wędrują w poszukiwaniu wody dla swych zwierząt.
Są najmniejszym plemieniem Kenii - liczą zaledwie 300 osób. Niegdyś łowcy krokodyli, dziś żyją z połowu olbrzymich okoni nilowych w Jeziorze Turkana.
zręcznie wyrabiają biżuterię i broń nie zmienionymi od wieków technikami. To słabo poznane plemię skutecznie opiera się kulturowym zmianom i edukacji
Kurczące się zasoby zwierzyny oraz próby cywilizacji tych jednych z ostatnich łowców Afryki powodują, że ich tradycje i styl życia są dziś zagrożone jak nigdy wcześniej
Pełna osiołków, pozbawiona samochodów wyspa oraz serdeczni mieszkańcy powodują, że Lamu jest jednym z najciekawszych i najspokojniejszych ostoi kręgu kultury suahili.